i sporo się zmieniło, zmieniłam się.
nie mam teraz czasu na opisanie wszystkiego.
jest źle. jest podle.
my queen und badboy. 3 weeks without. miss u really.
dont hurt the ones you love - tose proeski
tako rzecze Abigaelf 2009-05-03 16:02:30skomentuj (0)
chyba nikt nie potrafi sobie napierdolić w życiu, jak ja.
żeby tak skomplikować sobie sprawy najprostsze,
i doprowadzić do idiotycznych nieporozumień nawet
w sferze, w której nie potrzeba żadnych wyjaśnień...
trzeba mieć do tego wyjątkowy i niebywały talent.
trzeba być mną...
w głowie mam ostatnio konkretny mętlik. getrieben von Träumen - Alles auf der Welt bist du
od jakiegoś tygodnia trudno mi myśleć o czymkolwiek innym.
sny, wyobrażenia, wspomnienia, marzenia. vshr. wyobrażenia. r.
nikt nie potrzebuje moich wyjaśnień, oczywiście poza mną.
geloof me
faceci to niby takie nieskomplikowane urządzenia, a jednak
tak trudno ich zrozumieć. jeden się obraża, chociaż nie ma o co,
a drugi z uporem mianiaka twierdzi, że wszystko jest ok.
choć przecież nie jest!
liefde laat je nooit alleen, liefde laat hem nooit alleen...
(wszystko to 3M oczywiście, gdybym kiedyś miała zapomnieć
czym się fascynowałam muzycznie pod koniec 2008r)
tako rzecze Abigaelf 2008-12-30 06:25:03skomentuj (0)
rozważania - czyli co wynikło z wieczornej rozmowy psycholog z przyszłą psycholog
Abe 21:25:01
nie wiedziałaś, że do niegrzecznych dzieci nie przychodzi aniołek z opłatkiem?
AgD 21:25:29
nie, wiedziałam tylko o Mikołaju
Abe 21:25:49
Mikołaj też do mnie nie przychodzi
Abe 21:26:07
do mnie przychodzą tylko te, no... parami
przychodzą Abe 21:26:23
o! nieszcześcia :)
AgD 21:27:09
<rotfl> AgD 21:27:40
"nie może być dzisiaj sprawdzianu...bo ja nie mam tej...no...no wiecie czego....no...WIEDZY nie mam!" Abe 21:27:46
ja nie wiem!? czy one myślą, że ja jakąś terapię małżeńską prowadzę? terapię dla par?
AgD 21:28:02
być może
AgD 21:28:14
ja nie wiem, czy ktoś sprawdzał, co myślą nieszczęścia
AgD 21:28:25
ale to może być ciekawy temat na pracę empiryczną ;P
Abe 21:28:42
;P
AgD 21:29:08
(o ile najpierw teoretyczną napiszę)
Abe 21:29:09
nie powiem Ci co myślą, ale mogę powiedzieć czym się głównie zajmują AgD 21:29:33
no, dawaj- zawsze to jakiś trop
Abe 21:29:55
no wiec nieszczęścia najpierw zajmują się łączeniem w pary
Abe 21:30:05
(niektórzy to nazywają parzeniem się)
Abe 21:30:12
a następnie szukają...
Abe 21:30:16
szukają mnie :)
Abe 21:30:53
szukają i jak mówi przysłowie - znajdują
Abe 21:31:04
i tak za mną łażą (parami oczywiście)
AgD 21:31:14
przynajmniej jest porządek...
AgD 21:31:28
nie rozłazi się towarzystwo, nie lata tabunem, czy - jak kto woli - kupą
Abe 21:31:37
czasem to się przez to czuję jak przedszkolanka na czele pochodu z dzieciarami...
tako rzecze Abigaelf 2008-12-05 21:59:54skomentuj (2)
Przekonałam się dzisiaj o tym i nie powiem, że nie było przyjemnie.
Ponieważ mój sprzęt się lekko popsuł, byłam zmuszona
przesiąść się na piotrowego rumaka.
Początkowo się trochę
obawiałam, bo to przecież cudze i nie mieliśmy okazji do
bliższego poznania się, poza sporadycznym kontaktem
wzrokowo-dotykowym.
Od pół roku jestem bardzo wierna Iwanowi (no może oprócz
sfery snu), ale rada-nierada... jest potrzeba, a wręcz konieczność,
to i działać trzeba, nawet jeśli to oznacza tymczasowe rozstanie
z moim zaufanym Iwanem.
Odkładając jednak na bok moje moralne rozterki i obawy
(jakby nie było: trochę o zdrowie a może i życie), a wracając
do tematu tytułowego rozmiaru – niby tylko dwa cale więcej, a jaka różnica!!? Od pierwszej chwili poczułam, że mam
naprawdę potężne bydle między nogami! A jaka moc!!?
Bestia jest większy i jakby sztywniejszy od Iwana, a przy tym
lekki i sprawniejszy.
Jednak nadal spodziewałam się jakiś tarć między nami,
przynajmniej na początku. I tu niespodzianka – dogadaliśmy się
bez problemu, gdy tylko na niego wsiadłam. No nie da się ukryć,
że jest lepiej wyposażony (sorry Iwan) i technicznie też
bez zarzutu.
Już po pierwszych pięciu minutach wiedziałam, że mam pełną
kontrolę, nad naszą jazdą, nad tym, co się dzieje. Chociaż w dużej
mierze to na pewno też zasługa mojego doświadczenia
i umiejętności, na które tyle pracowałam.
Na fali niesłabnącego zauroczenia j.węgierskim nadałam mu
tymczasowe imię - Eljen. :)
Teraz tylko zastanawiam się jak tu się przesiąść z tego
‘rumaka bojowego’ z powrotem na ‘kucyka pony’…?
A przecież to tylko dwa cale różnicy…
tako rzecze Abigaelf 2008-11-03 18:26:14skomentuj (1)
nadszedł październik - miesiąc kiedy jak nigdy czuję ciężar starości.
poza tym obchodzić będzięmy też różne insze święta. jutro np.
przypadają 5 rodziny Fliśki, a za niecałe 3 tygodnie 2 urodziny
Monty'ego i Pythona. do tego wypada jeszcze Samhain, a przedtem
to nawet imieniny PtT.
ale przede wszystkim październik to czas, kiedy należy rozpocząć
planowanie wyjazdu do Oberhausen.
przede wszystkim, w odróżnieniu od 'TdVampirzego' wyjazdu
do Berlina, chciałabym to zrobić porządnie, powoli, spokojnie
i z głową, bez niepotrzebnego wariactwa i 'szybko_szybko_co_z_tą_kurwa_pocztą_!'.
właśnie! - dobrze, że sobie przypomniałam - w tym tygodniu
muszę się zająć załatwieniem sprawy Visy.
liczę koszta i wychodzi, że... tak czy siak - będzie to droga
impreza:) ale warta całego tego zachodu. przecież 5-6 dni
w Oberhausen (plus może 1-2 dni w Berlinie) to trochę więcej
niż wypad na grzyby. przejazd (jeśli zadbam o to wystarczająco
wcześnie to wyniesie nas ok.200E, czyli niewiele więcej niż ostatnio
przejazd do Berlina), hotel, 6(3x2) biletów na musical, życie...
Piotr wnioskuje też o dokupienie co najmniej 2 akum do kam
i kości pamięci. ja zastanawiam się, jak zorganizować życie
chłopakom, pewnie stanie na Oce i rodzicach.
a co wiem na dziś o TdV-O?
MetronOm Theater prezentuje się prześwietnie.
parę miesięcy temu były pogłoski o przeniesieniu obsady
wprost z TdW, niestety... chociaż tak liczyłam na ponowne
spotkanie T.Borcherta, (i ponowne osaczenie go moją
mikro-znajomością 4 języków;) - kto zna ten wie:)) to nic z tego! :(
Krolockiem nr1 będzie Jan Ammann, nr2 - Kevin Tarte (ho ho!).
Chagala zagra i zaśpiewa Jerzy Jeszke. bardzo dobra wiadomość,
bo liczę na polskie akcenty w 'Czosnku'.
kilku tancerzy będzie z VB z Budapesztu, jeśli dobrze zrozumiałam
to m.in. Ciacho... (?) swoją drogą co do Ciacha - mam nadzieję,
że Niemcy nie powtórzą błędu z Berlina i nie przyodzieją go w tą
kichowatą kamizelkę!!! w tym temacie liczę na stylistykę rodem
z Hamburga: tors, rozcięte porcięta i konieczny warkocz;)
nadal nie wiem kto będzie Herbertem.
co by tu jeszcze? sama nie wiem. planowania ciąg dalszy nastąpi
zapewne niedługo. póki co 'odwampirzam się' - czyli aby poczuć ten Unstillbare Gierrr mam odwyk na rzecz Elisabeth (w mniejszym stopniu)
np. pod postacią taką:
die Schatten Werden Länger
albo inną:
der Letzte Tanz
ew. (i to już w stopniu większym) zdaję się na Romeo et Juliette
(francuskojęzyczna wersja - kto zna ten wie, ile mnie to kosztuje,
a jednak daję radę):
Le Duel (w tym i w następnym video należy zwrócić szczególną uwagę na choreografię!)
Verone (i Śmierć jak klon Angeliny/ Lary Croft)
tako rzecze Abigaelf 2008-10-06 17:19:47skomentuj (2)
"W zatraceniu wolność jest
Tylko we mnie ją odnajdziesz
Co dręczyło cię we śnie
tu zachwyci cię na jawie
Gdy ze mną zanurzysz się w mrok
między otchłań a blask...
Zapomnisz o rozdarciu
zatrzyma się czas
Owinę cię swym cieniem
i rozpalę żar...
Ty jesteś owym cudem
co światy łączy dwa
Twe serce to dynamit
tylko iskry mu brak..."
Taniec Wampirów
"Bez strachu i ból jest piękny
Bo pozwala doświadczać
Jam jest Gwiazdą, jak święty
Nie zamierzam płakać..."